Arch Enemy szwedzki przedstawiciel melodyjnego death metalu i już ósmy album tego zespołu. Bracia Amott na gitarach i Angela Gossow na wokalu, to cechy charakterystyczne tej kapeli, a poza tym kawał naprawdę soczystej muzy. Album zatytułowany ‘Khaos Legions” niespecjalnie mnie zaskakuje i to dobrze, nie lubię gdy zespól zaczyna eksperymentować i szukać nowych dróg, bo często kończy to się dla nich słabo. Arch Enemy daje kopa w swoim stylu i za to jestem im wdzięczny. Spotkałem się z różnymi opiniami na temat kobiecych growlingów, niektórzy ich nienawidzą i twierdzą, że obniżają wartość muzyczna swoich kapel, dla mnie to znak czasu, coś w stylu „kobiety na traktory”, akceptuję to i dzięki temu zapewne mogę skupić się na walorach muzycznych. Angela wokal niewątpliwie ma świetny i mimo, że nie jest moja ulubiona wokalistką to przyzwyczaiłem się do niej już na tyle, że nie wyobrażam sobie Arch Enemy z męskim wokalem. Niedawno grali w Warszawie, niestety z różnych względów nie mogłem pojawić się na koncercie, czego oczywiście żałuje.„Khaos Legions” to kawał dobrej muzy, świetne przejścia, niezłe partie gitarowe, chce się tego słuchać, a stopa sama zaczyna wystukiwać rytm. Na płyte składa się 13 soczystych dobrze wykonanych utworów plus intro (edycja japońska zawiera 16 utworów), płytę tę z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim fanom melodyjnego czadu bo w końcu "I am who I am, take it or leave it"!
Arch Enemy - Khaos Legions
1. Khaos Overture (intro) 1:31
2. Yesterday is Dead and Gone 4:22
3. Bloodstained Cross 4:49
4. Under Black Flags We March 4:41
5. No Gods, No Masters 4:15
6. City of the Dead 4:31
7. Through the Eyes of a Raven 5:12
8. Cruelty Without Beauty 5:00
9. We Are a Godless Entity (Instrumental) 1:34
10. Cult of Chaos 5:11
11. Thorns in my Flesh 4:55
12. Turn to Dust (Instrumental) 0:39
13. Vengeance is Mine 4:09
14. Secrets 4:08
Arch Enemy - City Of The Dead
No comments:
Post a Comment