Brazylijska legenda thrash metalu, już bez braci Cavalera, za to z nowym wychwalanym pod niebiosa (a może raczej w przeciwnym kierunku), czarnoskórym wokalista Derrickiem Greenem nagrała swój kolejny album „Kairos”. Dla mnie osobiście stara Sepultura skończyła się po płycie „Roots”, tamta epoka została zamknięta i w chwili obecnej mamy do czynienia z nową Sepą. Brzmienie nowej płyty jednak często przywodzi na myśl starsze produkcje Brazylijczyków być może z uwagi na to, że nadal głównym kompozytorem zespołu jest Andreas Kisser. Płyta „Kairos” na pierwsze słuchanie może się wydawać odrobinę monotonna, jednak jest to kawał dobrej muzyki. Ciężkie rytmiczne brzmienie do tego niesamowite wokale Greena składają się na płytę obok której trudno przejść obojętnie. Płyta, która wpadła w moje ręce, a jest to limitowana edycja, zawierała łącznie aż 17 nagrań, z czego 4 (2011, 1433, 5772, 4648) to niepotrzebne półminutowe przerywniki. Dwa dodatkowe utwory to cover „Firestarter” Prodigy, drugi zaś jest autorskim utworem Sepultury. Na płycie znajduje się jeszcze jeden cover, a mianowicie utwór „Just One Fix” zespołu Ministry, reasumując więc płyta z początku wydająca się odrobinę monotonna po bliższym zapoznaniu się z nią (wysłuchaniu kilkukrotnym) zyskuje sporo na wartości i już taka jednostajną zdaje się nie być. Sepultura bez braci Maxa i Igora Cavalera nie jest ta sama Sepultura, która zdobywała świat w latach 90tych, lecz czy jest zespołem gorszym? Na pewno innym, inne bowiem są obecnie czasy…Sepultura - Kairos
1. Spectrum 4:03
2. Kairos 3:37
3. Relentless 3:36
4. 2011 0:30
5. Just One Fix 3:33
6. Dialog 4:57
7. Mask 4:31
8. 1433 0:31
9. Seethe 2:27
10. Born Strong 4:40
11. Embrace the Storm 3:32
12. 5772 0:29
13. No One Will Stand 3:17
14. Structure Violence (Azzes) 5:39
15. 4648 0:28
16. Firestarter 4:28
17. Point of No Return 3:27
Sepultura - Firestarter
No comments:
Post a Comment