Destruction, tego zespołu nie trzeba nikomu przedstawiać, jeden z wielkiej trójki europejskiego/niemieckiego thrash metalu. Na początku ubiegłego roku na rynku pojawił się ich 11 studyjny album „Day Of Reckoning”, pierwsze co rzuca się w oczy to oczywiście rewelacyjna okładka stworzona przez węgierskiego grafika Gyula, dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że dotychczas okładki Destruction zawsze zdobił Mad Butcher, tym razem go zabrakło, można co najwyżej domniemywać, że przedstawione na okładce oko, należy do tego sympatycznego osobnika. Co do rzeczy najważniejszej, czyli muzyki, to mamy tutaj 11 szybkich jak najbardziej thrashowych kawałków, nie ma żadnego udziwniania czy mieszania stylów tylko porcja solidnej thrashowej muzyki. Album jest w miarę spójny, trwa dokładnie 50 minut i nie powoduje szerokiego otwierania paszczęki w celu zaczerpnięcia powietrza, zwanego potocznie ziewaniem. Płytę zamyka cover „Stand Up And Shout” z debiutanckiego albumu zespołu DIO. W przyszłym roku niemieckim thrashersom wybije 30 rok działalności, tym większy więc szacunek dla Schmiera i kolegów za tak energetyczny album. Jest też wątek polski, na albumie prezentuje się nowy perkusista Destruction Wawrzyniec Dramowicz vel. Vaaver, którego kojarzę z projektu Mausera Unsun. Zachęcam do zapoznania się z ta płyta szczególnie wszystkich tych, którym nieobce są klimaty lat 80tych i dla których thrash metal zawsze będzie prekursorem szybkiego i agresywnego grania. Destruction - Day Of Reckoning
1. The Price 3:39
2. Hate Is My Fuel 4:24
3. Armageddonizer 4:09
4. Devil’s Advocate 4:18
5. Day Of Reckoning 3:58
6. Sorcerer Of Black Magic 4:25
7. Misfit 4:26
8. The Demon Is God 5:11
9. Church Of Disgust 4:05
10. Destroyer Or Creator 3:09
11. Sheep Of The Regime 4:59
12. Stand Up And Shout" (Dio Cover) 3:17
Destruction - Armageddonizer
No comments:
Post a Comment