Varg Vikernes, znany tez jako Count Grishnack i wszystko jasne! Kontrowersyjna postać, mój rówieśnik, jego życie potoczyło się jednak trochę inaczej. W czasach gdy ja katowałem tanie wina i popalałem trawkę, on palił kościoły. Od jakiegoś czasu przebywa na wolności i uraczył nas w zeszłym roku kolejną płyta swojego solowego projektu Burzum. Płyta zdecydowanie różni się od poprzednich wydawnictw Burzum i widać to już dosłownie na pierwszy rzut oka, gdyz okładka nie zawiera typowych dla Burzum mrocznych elementów, a jest reprodukcją obrazu Williama Bougureau, przedstawiającego młodą, nagą kobietę wśród kwiatów, co prawda lekko zmęczoną, ale na pewno nie mroczną czy pogańską. Na album składa się siedem, a właściwie pięć utworów (plus intro i outro). Co do samej muzyki, to również jest inaczej, jakoś tak mniej mroczno i bluźnierczo, często przewijają się folkowe brzmienia, dużo w tej muzyce brzmi łagodności. Wiele czystych wokali czy wręcz szeptów i deklamacji, a gdzieś tam w tle dopiero growling. Muzyka pozbawiona jest jakiś technicznych fajerwerków, ale na pewno ma swój klimat i słucha się tego nieźle, do tego stopnia, że nie nuży długość utworów (najdłuższy trwa ponad 10 minut). Burzum zawsze miał swoich zwolenników jak i przeciwników, nie inaczej jest zapewne i z odbiorem „Fallen”, mnie płyta się podoba ma nastrój. Świetnie sprawdzałaby się w jakieś sesji RPG lecąc sobie w tle. Nie wiem czy to pojedynczy wyskok Count’a Grishnacka czy zapowiedź nowego trendu, biorąc jednak pod uwagę płodność tego kontrowersyjnego multiinstrumentalisty już niedługo przyjdzie się nam zapewne przekonać.Burzum - Fallen
1. Fra verdenstreet 1:03
2. Jeg faller 7:50
3. Valen 9:21
4. Vanvidd 7:05
5. Enhver til sitt 6:16
6. Budstikken 10:09
7. Til Hel og tilbake igjen 5:57
Burzum - Valen
No comments:
Post a Comment