Friday, December 16, 2011

Vader jak nowy, czyli jak stary...

„Welcome To The Morbid Reich” najnowsze dzieło Petera i spółki, to płyta według wielu kandydująca do miana jednej z najlepszych produkcji death metalowych tego roku. Wielkim fanem Vadera nie jestem, ale mam do nich należny szacunek, wielokrotnie widziałem ich na koncertach i doceniam ich dorobek. Dziewiąty album studyjny w dorobku olsztyńskiej kapeli "Welcome To The Morbid Reich” może się jednak podobać, ostra death metalowa muzyka, bez udziwnień i eksperymentowania w poszukiwaniu nowych rzesz fanów(sic!) . Po krótkim intro, płyta atakuje nas ścianą dźwięków, soczyste riffy, świetna szybka perkusja i niezniszczalny, charakterystyczny growling Petera. Dla mnie jest to jedna z najlepszych płyt Vadera w ostatnich czasach, ma ona właściwie jedna wadę, zanim się spostrzeżesz już się kończy. Niewiele ponad 37 minut materiału przemija w zastraszającym tempie. Reasumują płyta jest naprawdę dobra, słucha się jej świetnie, nie jest to bezmyślny łomot, a kawał dobrej muzy. Po słabszym okresie w karierze, Vader wraca z wyjątkowo świeżym materiałem, Graja jak za starych dobrych lat.

Vader - Welcome To The Morbid Reich
1. Ultima Thule 0:48
2. Return to the Morbid Reich 3:26
3. The Black Eye 4:12
4. Come And See My Sacrifice 4:44
5. Only Hell Knows 2:13
6. I Am Who Feasts Upon Your Soul 4:50
7. Don't Rip the Beast's Heart Out 3:58
8. I Had A Dream... 3:02
9. Lord of Thorns 2:38
10. Decapitated Saints 2:41
11. They Are Coming... 1:46


Vader - I Am Who Feasts Upon Your Soul

No comments:

Post a Comment